Pszczółka w krainie Tysiąca Jezior

Nareszcie wyjazd we dwoje No, może niezupełnie... Właściwie to zupełnie niezupełnie. Bo wyjechaliśmy w składzie ja + Pan Mąż + Pszczółka. Jak zwykle aktywnie i rowerowo, gdyż albowiem w lipcu odbywały się Mistrzostwa Polski w Cross Country, a jak już się rzekło, Mąż wielkim fanem kolarstwa jest...

Spacer z Psijacielem

Jak już wcześniej pisałam, oprócz Pszczółki i dwóch starszych dzieci: M. i Z., mamy również The Great B. - biało-czarnego czworonoga, niepodzielnie należącego do Z. Możecie się pewnie domyślić, że jak maleństwo miało przyjść na świat, to trochę się obawialiśmy pierwszego spotkania. Na szczęście niepotrzebnie...

U Króla Kazimierza za miedzą

Na początku długo zarzekałam się, że ja to teraz tylko na działkę, że strach gdzieś dalej, że maleństwo, że nieprzespane noce. I wtedy przyszedł… kwiecień, a wraz z nim prawdziwie letnia pogoda. Mimo woli moje nogi zaczęły nerwowo przebierać, a w głowie co i rusz to pojawiała się myśl, żeby jednak wykorzystać zbliżający się, rekordowo długi weekend majowy i wyruszyć z Pszczółką w Pierwszą Prawdziwą Podróż...